Psychoterapia osób 50+. Czemu to wciąż temat tabu?

Psychoterapia jest procesem leczenia, który ma na celu pomóc osobom w radzeniu sobie z trudnościami emocjonalnymi, mentalnymi lub zachowawczymi. Podczas sesji pacjent ma możliwość dzielenia się swoimi myślami i uczuciami, a psychoterapeuta pomaga mu zrozumieć, jak te myśli i uczucia wpływają na jego życie. 

Po 50 roku życia wiele osób zmaga się z kwestiami takimi jak problemy zdrowotne, utrata bliskich osób, zmiany w relacjach rodzinnych czy też kwestie związane z planowaniem późniejszych lat. W tym wieku ludzie często mają także czas na to, aby skoncentrować się na sobie i swoich potrzebach, co może przyczynić się do lepszej jakości życia. 

Czy psychoterapia po 50-tce nadal musi być tematem tabu? 

Osoby po 50-tce nie przychodzą do psychoterapeuty w odpowiednim czasie. W przeciwieństwie do otwartej na nią młodzieży, czekają do ostatniej chwili wytrzymałości psychicznej – głębokiego kryzysu emocjonalnego lub stawiają się w wyniku nagłej, niezależnej zmiany w życiu. Wydawać by się mogło, że dla młodzieży psychoterapia staje się trendem, jednak to oni mają przewagę w zachowaniu zdrowia psychicznego, dbając o swój komfort na bieżąco. Osoby po 50-tce przychodzą do gabinetu z potężnym bagażem doświadczeń, często wypełnionym traumami, które obciążają ich zdrowie psychiczne i fizyczne. Proces psychoterapii staję się zatem dłuższy i bardziej bolesny, z uwagi na rozdrapywanie ran powstałych na drodze życia. 

Zobacz też: Quiet quitting – czyli praca nie jest najważniejszą wartością w życiu

Co to znaczy „psychiczny”? 

Psychikę ma każdy człowiek na świecie, ale indywidualne środowisko i geny spowodowały, że owa psychika u każdego ukształtowała się inaczej. Pejoratywne określenie „psychiczny”, tak właściwie wzięło się z kultury tematów tabu, braku wiedzy na temat psychiki, reakcji obronnych organizmu, konsekwencji sytuacji życiowych, chorób psychicznych i zaburzeń osobowości. Zdrowie psychiczne nie istniało. Do niedawna te informacje były tak niewidoczne, że każdy kto otrzymał „żółte papiery”, budził niezrozumiały lęk i myśl, że człowiek z diagnozą jest albo słaby, albo oderwany od rzeczywistości. Za to czymś normalnym, zdrowym i lepszym od np. epizodu depresyjnego, było radzenie sobie poprzez alkohol czy przemoc. 

Czy warto zwracać uwagę na emocje? 

Dzięki coraz większej otwartości ludzi na tematy związane ze zdrowiem psychicznym, obnażone zostały konsekwencje braku opieki nad emocjami. Poprzednie pokolenie wychowało się w czasach transformacji, a ich rodzice w dobie walki o wolność. Głównymi tematami życia był lęk i bieda, a nie rozwój. Nie oznacza to, że życie w stosunkowo stabilnym okresie, jest mniej szlachetne. Naturalnym jest, że priorytety zmieniają się wraz z sytuacją życiową. Nie warto jest więc upierać się, by ponownie wchodzić w narrację, iż emocje nie są ważne, gdyż kiedyś nie były. Były, o czym świadczą wypowiedzi i pamiętniki chociażby Powstańców. Częsta narracja staje się zakrzywiona. Każdy wiek i każde pokolenie ma swoją trudność, której musi się przyjrzeć i nią zająć. Każdy człowiek ma emocje, o które również należy dbać, gdyż w innym przypadku to emocje zajmą się człowiekiem. Choroby somatyczne, choroby serca, choroby psychiczne alkohol, pracoholizm i agresja, to pierwsze oznaki przejmowania kontroli nad człowiekiem przez nieuregulowane emocje i napięcie. To zauważenie emocji pozwala na rzeczywiste samostanowienie, niezależność i stabilizację. 

Autorka: Klaudia Bartoszewska, psycholożka

Źródło:

  1. Gazeta Wyborcza: Pokolenie „nie czuj, ale działaj” już nie daje rady. 50-latkowie na psychoterapii

Zobacz również

Luty w Helping Hand miesiącem samoświadomości

Luty w Helping Hand upłynie pod znakiem samoświadomości. Dowiemy się, dlaczego jest tak ważna i w jaki sposób możemy ją rozwijać. Podczas naszych spotkań na żywo poruszymy także inne tematy, porozmawiamy m.in. o budowaniu