Urlop dla ojca a budowanie relacji z dzieckiem – wspólny czas ma znaczenie

Urlopy dla rodziców to coś, z czego może skorzystać zarówno mama, jak i tata dziecka. Warto, aby ojcowie nie pozwolili, by ich urlop przepadł. Czas spędzony z maluchem sam na sam to korzyści dla każdej ze stron.

Urlop nie tylko dla mamy

Z urlopem po narodzinach dziecka kojarzymy przede wszystkim urlop macierzyński. Jednak jest tego więcej: m.in. urlop ojcowski, który jest przeznaczony tylko dla mężczyzny, jak i te, które może dzielić z mamą (tzw. urlop tacierzyński, czyli część urlopu macierzyńskiego, czy urlop rodzicielski, którego część przeznaczona jest dla ojca). Nowości w urlopach dla rodziców to właśnie ta część urlopu rodzicielskiego, którą może wykorzystać jedynie tata – nie może “przepisać” jej na rzecz matki dziecka, jeśli nie zdecyduje się z niej skorzystać, po prostu przepadnie. A te dziewięć tygodni to coś, z czego ojcowie nie powinni rezygnować.

Tata też może!

“A co z karmieniem?!” – to jedno z pytań, które pojawia się, gdy myślimy o tym, że dziecko zostaje samo z ojcem. Ale… jaki to właściwie problem? Owszem, jeśli mama karmi piersią, na początku najważniejszym zadaniem mężczyzny będzie to, aby ją wspierać – rozpoczęcie laktacji nie zawsze jest czymś łatwym. Ale gdy sytuacja już się unormuje, gdy karmienia będą regularne, spokojnie możemy zostawiać malucha z tatą. Nie musimy też krążyć z zegarkiem w ręku, w końcu ojciec może nakarmić dziecko odciągniętym mlekiem. A gdy rozszerzymy dietę, “problem” karmienia zniknie bezpowrotnie.

Musimy pamiętać, że tata nie zastąpi mamy, ale i nie taka jest jego rola. Może (i powinien!) w takim samym stopniu zajmować się maluchem. Poradzi sobie zarówno z kąpielą, jak i przewijaniem, czy usypianiem. Nie tylko mama utuli płaczące dziecko, doskonale zrobi to także tata. W końcu istnieje nie tylko potrzeba głodu, a maluch może płakać, bo potrzebuje np. bliskości. A tę zapewni mu i ojciec.

Wyjątkowa więź

Więź między tatą a dzieckiem jest dla wielu współczesnych mężczyzn czymś nieznanym – mieli inne wzorce, ich ojcowie zajmowali się pracą i zarabianiem pieniędzy, a opieka nad dziećmi spoczywała na kobietach. Dziś ojcowie chcą aktywnie uczestniczyć w życiu ich dzieci, choć często robią to po omacku. A właśnie z pozoru nieznaczące czynności, takie jak te związane z codzienną pielęgnacją, sprawiają, że więź staje się coraz silniejsza. Dzieci są świadomi obecności taty w ich życiu, a ojcowie budują swoją pewność siebie – widzą, że są w stanie poradzić sobie z maluchem, że dobrze im to wychodzi.

17,7 proc. – tylu ojców wskazuje na trudności spowodowane brakiem pozytywnych wzorców z własnego dzieciństwa (raport Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę).

Miłość matki do dziecka jest bezwarunkowa, ojca do dziecka – warunkowa. Tata kocha m.in. za rozwijanie umiejętności, czy za zasady i wartości, którymi kieruje się dziecko. Miłość ojcowska to także m.in. bycie wymagającym, co motywuje do ciągłego rozwoju, czy krytycyzm – szczera opinia, bez koloryzowania. Miłość ojca do dziecka potrzebuje czasu, a to właśnie ten spędzony sam na sam z dzieckiem jest najcenniejszy.

Jednak sama obecność ojca to nie wszystko, musi on aktywnie uczestniczyć w życiu dziecka, w jego wychowywaniu.

Rola ojca w budowaniu relacji z dzieckiem

Rola ojca się zmienia, na początku polega przede wszystkim na opiece nad matką – a jej poczucie bezpieczeństwa wpływa na odczucia dziecka, jego rozwój. Ojciec jest pierwszą osobą, która wchodzi do „związku” matka-dziecko. Pokazuje maluchowi, że można tworzyć więzi z innymi ludźmi, że istnieje świat poza tym „matczynym”.

Relacje ojca i dziecka są inne, niż te łączące matkę i malucha. Nawet zabawa często wygląda inaczej – jest bardziej stymulująca, motywująca, zachęca do radzenia sobie z trudnościami czy z emocjami. Tata pokazuje dziecku otaczający świat, sprzyjają temu m.in. aktywne zabawy, zachęta do działania. Maluch, który spędza czas jedynie z matką – gdy każdy dzień wygląda tak samo, polega na tych samych aktywnościach itp. – wiele traci, m.in. nie może zdobywać kompetencji potrzebnych do rozwoju ciekawości, czy tolerancji na stres.

Ojciec jest pierwszym mężczyzną w życiu córki, pierwszym wzorem męskości dla syna. Kobiety podświadomie wybierają partnerów, którzy posiadają cechy ich ojca, a mężczyźni przejmują wiele cech osobowości swoich ojców. Dlatego tak ważne jest, aby ojciec m.in. pokazał synowi, jak ważny jest szacunek do kobiet, współdzielenie obowiązków itp. A nie jest łatwo walczyć ze stereotypami, które nierzadko towarzyszyły nam przez całe życie.

Jednym z głównym zadań ojca jest także zapewnienie poczucia bezpieczeństwa. Nie chodzi o to finansowe, ale o emocjonalne. Kontakt z tatą redukuje poczucie zagrożenia, sprzyja pewności siebie oraz samodzielności. “Zarabiamy pieniądze, bo kochamy” – ale to dla dzieci wyznacznikiem miłości jest wspólnie spędzony czas, nie kwota zgromadzona na koncie.

Przebywanie dzieckiem jest czymś, do czego dąży wielu ojców. Wiedzą, że ma to znaczenie dla malucha, wpływa też na nich – poprawia ich samopoczucie, podnosi pewność siebie, pomaga rozładować stres.

Zmiany są ważne

Wspólny czas ojca z dzieckiem to nie tylko plusy dla tych dwojga – zyskuje także matka. Nie tylko jako kobieta, żona, czy mama (m.in. czuje się zaopiekowana, wie, że nie wszystko jest na jej głowie, jest spokojniejsza), ale i jako pracownica – jej przerwa w pracy staje się krótsza, co nierzadko wzmacnia jej pozycję na rynku pracy.

Chęci są, z wykonaniem jednak gorzej. Badania przeprowadzone przez Deloitte w 2016 wśród 1000 pracujących Amerykanów pokazały, że 36 proc. respondentów chciałaby mieć więcej niż trzy miesiące płatnego urlopu rodzicielskiego, jednak mężczyźni byli daleko od podjęcia decyzji o skorzystaniu z tego udogodnienia. 54 proc. respondentów wskazało, że ich współpracownicy bardziej osądziliby mężczyznę, niż kobietę, która wzięłaby tyle samo urlopu rodzicielskiego. Dane wciąż to pokazują – 61,9 proc. ojców, którzy wzięli udział w badaniu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę “Tata 2022. Raport z badania polskich ojców” zadeklarowało, że skorzystało z urlopu ojcowskiego, a 55,2 proc., że skorzystało z urlopu rodzicielskiego. Nie ma to jednak potwierdzenia w danych administracyjnych – ZUS wskazuje, że w 2021 roku tylko jeden procent osób korzystających z urlopu rodzicielskiego stanowili ojcowie.

Dlatego zmiany są ważne. To nie tylko kwestie związane z tzw. gender pay gap (a to jeden z powodów, dla którego mężczyźni nie decydują się na skorzystanie z urlopu rodzicielskiego – z reguły to oni zarabiają więcej, a obniżenie wypłaty znacząco odbiłoby się na domowym budżecie), ale i równościowa polityka w organizacji. Zarządzanie różnorodnością to coś, co powinno stać się celem liderów, to m.in. DE&I sprawi, że firma będzie przyjazna dla pracowników. W końcu to środowisko bez oceniania – również ojców, którzy zdecydują się na towarzyszenie swoim dzieciom, kosztem pracy.

Źródło:

  1. Włodarczyk, J. (2022), Tata 2022. Raport z badania polskich ojcó Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę
  2. Deloitte (2016). Parental Leave Survey

Zobacz również

Luty w Helping Hand miesiącem samoświadomości

Luty w Helping Hand upłynie pod znakiem samoświadomości. Dowiemy się, dlaczego jest tak ważna i w jaki sposób możemy ją rozwijać. Podczas naszych spotkań na żywo poruszymy także inne tematy, porozmawiamy m.in. o budowaniu