Tak naprawdę ciężko jest podać realną liczbę  osób uzależnionych od alkoholu w Polsce ale szacuje się ją na ponad 600 tysięcy (badania EZOP 2011r.) Ponadto osób pijących ryzykownie i szkodliwie mamy około 2.5 mln. Wzrost spożycia alkoholu w ostatnich latach zapowiada zwiększone zapotrzebowanie na usługi w zakresie terapii uzależnień.

Do 1956 roku alkoholizm rozważano w kategoriach moralnych, wady charakteru czy grzechu. Ponieważ nie były to kategorie medyczne nie funkcjonowały ośrodki leczenia uzależnienia a raczej prowadzono zakłady o charakterze wychowawczym.

W 1956 r. Amerykańskie Towarzystwo Medyczne podjęło decyzję o zakwalifikowaniu alkoholizmu, jako choroby, a nie – jak wcześniej uważano – zjawiska z kręgu zaburzeń moralnych.

W Polsce w tym czasie podjęto Ustawę o zwalczaniu alkoholizmu z dnia 27.04.1956 r. i jej kolejną rozszerzoną wersję z dnia 10.12.1959 r. wprowadzającą definicję alkoholizmu jako choroby, czyli problemu o charakterze medycznym. Zaczęto więc tworzyć zakłady leczenia alkoholików i wprowadzono przymus leczenia dla „nałogowych alkoholików”. Za uchylanie się od tego leczenia wprowadzono sankcje w postaci aresztu lub grzywny. Dopiero od 1961 roku zaczęto przyjmować na leczenie osoby dobrowolne, ale „w miarę wolnych miejsc”. Pod koniec lat 70-tych system mógł objąć leczeniem ok. 120 tys. osób w 430 poradniach i 3500 łóżkach szpitalnych. W tym czasie koncentrowano się na stosowaniu w leczeniu metody awersyjnej od której przylgnęło nazewnictwo – lecznictwo odwykowe. Ponadto w leczeniu wykorzystywano Disulfiram (w formie Esperalu i Anticolu) a dodatkowo pacjenci uczestniczyli w ergoterapii, pracując w gospodarstwach pomocniczych funkcjonujących przy szpitalach lub poza nimi. Brak wiedzy na temat koncepcji choroby, brak wykwalifikowanej kadry powodował, że zakłady leczenia odwykowego spełniały bardziej funkcje kontroli społecznej i resocjalizacji niż terapeutyczne. Zmiany w tym zakresie odnotowano w latach 80 tych. Ustawa o Wychowaniu w Trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z 26 października 1982 roku stworzyła możliwość zapoczątkowania przebudowy systemu leczenia uzależnień. W tym czasie zaczęła dynamicznie rozwijać się w Polsce Wspólnota Anonimowych Alkoholików, jako element wzajemnej pomocy osób uzależnionych od alkoholu. Powstawały również Stowarzyszenia Abstynenckie nazywane najczęściej Klubami Abstynenta.

Właściwą nazwą profesjonalnej pomocy osobom uzależnionym powinna być terapia uzależnienia od alkoholu a nie jak potocznie mówimy „leczenie odwykowe”. Aktualnie w placówkach leczenia uzależnień udziela się pomocy zarówno osobom uzależnionym jak i pijącym ryzykownie i szkodliwie. Ponadto prowadzone są programy terapeutyczne dla członków rodzin, osób nadużywających alkoholu.

Leczenie uzależnienia od alkoholu jest w Polsce bezpłatne i można je podjąć w:

- placówkach ambulatoryjnych, czyli poradniach do których najczęściej należy zgłaszać się 2-3 razy w tygodniu i uczestnictwie w sesjach zarówno indywidualnych jak i grupowych. W wielu takich poradniach leczenie może odbywać się w godzinach dopołudniowych ale też popołudniowych, co stwarza możliwość uczestnictwa w leczeniu osobom pracującym lub prowadzącym własną działalność gospodarczą. Zgłoszenie się do poradni nie wymaga skierowania.

- dziennych oddziałach, uczestnicząc w ramach zwolnienia lekarskiego przez 6-8 tygodni codziennie (poza sobotą i niedzielą) przez ok. 6 godzin. To intensywna forma terapii jednak pozwala popołudnie i noc spędzać we własnym domu. Wymagane jest skierowanie.

- placówki stacjonarne, czyli oddziały całodobowe w których pacjent mieszka przez ok. 6-8 tygodni. To forma terapii wymagająca odłączenia się od spraw rodzinnych, zawodowych i towarzyskich ale dla wielu osób pozostaje jako jedyne rozwiązanie. Pacjenci przyjmowani są ze skierowaniem, najlepiej z poradni terapii uzależnień. Można również zgłosić się po skierowanie do lekarza rodzinnego.

- OLAZA, czyli oddział leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych, to forma leczenia całodobowego zwanego popularnie detoks. Po okresie intensywnego, wielodniowego picia mogą wystąpić silne zespoły abstynencyjne potocznie nazywane KAC-em. W tym czasie mogą pojawić się powikłania (padaczki, majaczenia, halucynozy) włącznie ze stanami zagrożenia życia. Pobyt w OLAZA wydaje się w takich przypadkach konieczny, aby w miarę bezpiecznie przejść najtrudniejsze momenty zespołu abstynencyjnego. Dominującą formą leczenia jest w OLAZA farmakoterapia. Pobyt polegający na odtruciu organizmu trwa do 10 dni i jest dla wielu pacjentów niezbędnym przedpolem do podjęcia terapii uzależnienia od alkoholu w oddziale terapeutycznym. Wobec pacjentów stosowane są formy motywujące do podejmowania takiej terapii.

Doświadczenia i dorobek naukowy wskazuje, że najbardziej skuteczną metodą leczenia uzależnień jest psychoterapia, która może być wspierana farmakoterapią oraz działalnością samopomocową. Wzajemna pomoc alkoholików jest bardzo potrzebna szczególnie po zakończeniu podstawowego programu terapii uzależnień. Do takich zachowań pacjenci są motywowani w trakcie terapii. W ostatnim czasie pojawiają się również formy pomocy osobom uzależnionym przy wykorzystaniu technologii cyfrowych i internetu.

Jak wybrać dobrą placówkę?
Jak wybrać dobrą placówkę?

Jak wybrać dobrą placówkę?

W dzisiejszych czasach to nie jest trudne zadanie. Każda dobra placówka ma swoją wypracowaną opinię i zapewne znajdziemy o nich informacje w internecie. Jednak pewnym wskaźnikiem informującym nas  o tym, że w danej placówce odbywają się całościowe programy terapii jest liczba pracowników i ich kwalifikacje. Niestety placówki gdzie pracuje jedna lub dwie osoby i to w niektóre dni w tygodniu, pełnej oferty oddziaływań terapeutycznych nie mogą posiadać. W terapii uzależnienia nie można oczekiwać sukcesów tylko w oparciu o kwalifikacje lekarzy i terapeutów. Jednym z ważnych elementów uczestnictwa w terapii jest zaangażowanie pacjenta, bez którego nie jest możliwe osiąganie celów terapii. To w takiej cierpliwej, systematycznej pracy pacjenta na rzecz swojej trzeźwości zawiera się zdanie, które często słyszymy od osób uzależnionych od alkoholu broniących się przed leczeniem. To zdanie brzmi: „jak sobie sam nie pomogę, to mi nikt nie pomoże”. Zdecydowanie lepiej jeżeli w oparciu o tak sformułowaną myśl, pacjent motywuje się do zaangażowania w proces terapii.

Autor: Dariusz Zwierzchowski, terapeuta uzależnień Helping Hand

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *