Uzależnienie od alkoholu. Jak z nim walczyć?

Jan Chodkiewicz, Kierownik Zespołu Terapeutycznego

Pomimo, że w przebiegu każdej terapii uzależnień znaczące miejsce poświęca się zapobieganiu nawrotom, zjawisko to, rozumiane jako powrót do picia, dotyczy - wg różnych źródeł od 40 do 80% pacjentów kończących terapię odwykową. Niektórzy nawet nazywają uzależnienie od alkoholu „chorobą nawrotów”

Nawrót w świadomości wielu osób kojarzony bywa niekiedy z niezwykle dramatycznymi następstwami, takimi jak wystąpieniem (przynajmniej u niektórych) poważnych powikłań (a nawet śmierci) w wyniku zatrucia alkoholem lub całkowitym rozpadem rodziny, utratą pracy, pełną degradacją. Wydaje się, że o nawrocie jako czymś groźnym mówią również czasami terapeuci i pacjenci, przytaczając dramatyczne historie osób, które po wielu latach utrzymywania abstynencji „zapiły” lub „zaćpały”. Również w tym przypadku o nawrocie myśli się, nieraz automatycznie, jako o zaprzepaszczeniu wszystkiego, co dotąd udało się zbudować niepijącej osobie. Jest taka historia również rodzajem przestrogi dla niepijących: „to samo może stać się każdemu, o ile...”, „trzeba być czujnym do końca życia”. Mało kto zdobędzie się wówczas na uwagę, że jeśli pacjent po ukończeniu terapii utrzymywał przez tak wiele lat abstynencję, to znaczy że terapia ta była wysoce skuteczna. Wszak w niewielu chorobach przewlekłych nawrót pojawia się po tak długim okresie remisji. Jak zauważa wybitny niemiecki terapeuta uzależnień Johannes Lindenmeyer (2017), większość zaburzeń psychicznych, zarówno leczonych, jak i nieleczonych, przebiega cyklicznie z okresami remisji i zaostrzenia objawów, nie ma więc podstaw by w stosunku do problemów alkoholowych oczekiwać czegoś innego. Co oczywiście nie znaczy, że nawroty się akceptuje i lekceważy.

Przeglądając literaturę dotyczącą nawrotów zauważyć można ogromne różnice w definicjach tego zjawiska, opisach jego przebiegu i następstw. Mam nadzieję, iż ten tekst pomoże dokonać przeglądu najważniejszych koncepcji i kontrowersji związanych z nawrotami.

Uzależnienie od alkoholu w postaci pijanego mężczyzny opierającego się o stół

Czym więc jest nawrót?

W literaturze spotkać można różnorodne próby odpowiedzi na to pytanie. Według jednej z nich o nawrocie można mówić wówczas, gdy osoba uzależniona od alkoholu (lub innych środków) po ukończeniu terapii i mając zamiar utrzymywać abstynencję, wypije jakąkolwiek ilość alkoholu. Wspomniany już J. Lindenmeyer określa nawrót właśnie tak: jako każde świadome przyjęcie alkoholu (lub innego środka o charakterze uzależniającym) występujące po okresie utrzymywania abstynencji. Autor ten zwraca uwagę, że aby mówić o nawrocie przyjęcie alkoholu musi być świadomą decyzją alkoholika. Powołując się na wyniki licznych obserwacji uważa, że nieświadome wypicie alkoholu nie powoduje z reguły żadnych poważnych następstw i nie prowadzi do powrotu do poprzedniego sposobu picia, nie można więc wówczas mówić o nawrocie.

Z kolei ujęcie poznawczo-behawioralne używa terminu nawrót wówczas, gdy osoba uzależniona od alkoholu powróciła całkowicie do wcześniejszego sposobu picia (np. występują u niej ciągi picia, objawy abstynencyjne dokładnie takie, jak przed terapią). Zwolennicy takiego ujęcia wyróżniają „wpadki” i „nawroty”. „Wpadka” to pojedyncze złamanie abstynencji, które może, lecz nie musi doprowadzić do nawrotu. Według Aarona Becka i Alana Marlatta pojedyncze „wpadki” zdarzają się wielu pacjentom. To, czy wpadka przekształci się w pełny nawrót, zależy od sposobu myślenia pacjenta, jego poczucia własnej wartości i skuteczności, wcześniejszych doświadczeń oraz posiadanych umiejętności zaradczych. „Wpadki” w takim ujęciu pełnić mogą w niektórych sytuacjach wartość pozytywną, umożliwiają bowiem pacjentom (i terapeutom) zauważenie indywidualnych „wyzwalaczy”, co zwiększa w przyszłości szansę na pełną abstynencję.

Wreszcie trzecie, dominujące w naszym kraju ujęcie uważa za nawrót powrót do poprzednich, istniejących przed rozpoczęciem leczenia wzorów funkcjonowania, myślenia i odczuwania, co może, lecz nie musi, doprowadzić do złamania abstynencji. To, jak rozwinie się tak rozumiany nawrót zależy od tego, czy pacjent będzie w stanie rozpoznać sygnały ostrzegawcze wskazujące na jego występowanie i podjąć odpowiednie kroki zaradcze. Zrozumienie opisanych powyżej różnic jest istotne, gdyż używając terminu nawrót różni autorzy mają na myśli różne sytuacje i wydarzenia.

W tym tekście za nawrót uznaję złamanie abstynencji, a uzależnienie od alkoholu jako chorobę nawrotów. Wszelkie dostępne dane wskazują, iż do tak rozumianego nawrotu dochodzi najczęściej w ciągu pierwszego roku abstynencji, po czym nawroty stają się coraz rzadsze.

One Response

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *