Wśród najczęstszych marzeń przeciętnego nastolatka jest to, żeby wreszcie stać się dorosłym. Wolność, swoboda, brak ograniczających zakazów – to najbardziej pociągające hasła dla młodzieży. Jednak rozpoczynająca się dorosłość nie dla wszystkich młodych jest wyczekiwanym, pełnym entuzjazmu czasem. To często wybuch skrywanych lęków i braku wiary we własne możliwości.

Pułapka nadopiekuńczości

Można podać wiele przyczyn wzmacniających lęk przed dorosłością. Bez wątpienia nadopiekuńczy rodzice stanowią jeden z elementów tej układanki. Rodzice, którzy starają się za bardzo, przesadnie angażują się w życie swoich dzieci. W pułapkę nadopiekuńczości wpadają z powodu własnych, nieuświadomionych lęków. Boją się, że dzieci nie poradzą sobie bez nich, że spotka je coś złego. Organizują im liczne zajęcia dodatkowe, wyłącznie po to, aby mieć kontrolę nad tym gdzie są i co robią, a wszystko to, pod przykrywką dbania o właściwy rozwój dziecka. Młodzi ludzie wychowani w takim klimacie, stojąc u progu dojrzałości nie są gotowi do niezależności, do podejmowania samodzielnych wyborów, gubią własną tożsamość, nie wiedzą kim są i czego chcą. Przecież dotychczas to rodzice wiedzieli najlepiej, to rodzice podejmowali najlepsze dla nich decyzje.

Wszechogarniający rodzic

Sandra (17l.) jest w terapii od kilku miesięcy. Do gabinetu przyprowadziła ją zaniepokojona jej stanem mama. Nastolatka od dłuższego czasu skarżyła się na odczuwanie lęku, brak motywacji i problemy ze snem. Po kilku sesjach wyłania się lęk Sandry przed zbliżającą się dorosłością. W tle jej lęku widać nadopiekuńczą matkę, która od zawsze bała się o nią i chroniła nawet wtedy, gdy nie było takiej potrzeby. „Nie wiem jak sobie poradzę bez mamy. Ona zawsze była przy mnie. Przeraża mnie wizja skończenia szkoły i podjęcia studiów. Nie chcę być dorosła. Najchętniej będę mieszkać z mamą przez całe studia. Nie chcę dorastać.”

Czym skorupka za młodu nasiąknie

Ania (18l.) pojawiła się w gabinecie tuż przed maturą. Była bardzo zdolną i inteligentną dziewczyną z szerokimi perspektywami na przyszłość. Miała zaplanowane najbliższe kilka lat swojej upragnionej dorosłości. Od jakiegoś czasu, nie rozumiejąc dlaczego, zaczęła bać się momentu wyjazdu na studia. Z jednej strony nie mogła się go doczekać, z drugiej natomiast ogarniał ją lęk że sobie nie poradzi. Poznając historię życia Ani wyłonił się obraz jej mamy, która odkąd pamięta była lękowo nastawiona do życia i bardzo zachowawcza w podejmowaniu decyzji. „Teraz kiedy myślę o sobie, widzę jak niepostrzeżenie lęki mamy stały się moimi. Świat jest niebezpieczny. Ludzie są wykorzystujący. Lepiej się nie nastawiać, żeby się nie rozczarować. Te słowa słyszałam, od kiedy pamiętam. A najgorsze jest to, że gdzieś w głębi siebie w nie uwierzyłam.”

Jak pomóc?

Kiedy lęk przed dorosłością staje się przytłaczający i utrudnia realizowanie zadań rozwojowych przed którymi stoi młody człowiek, najlepszym rozwiązaniem okazuje się podjęcie psychoterapii. To właśnie w tym procesie nastolatek może odkrywać i przy pomocy terapeuty budować swoje poczucie tożsamości. Odnalezienie własnego sytemu przekonań oraz wewnętrznych zasobów to droga do budowania poczucia swojej siły i odrębności. Daje ona możliwość do odseparowania się od rodziców i podjęcia własnej, indywidualnej ścieżki życiowej – z zaangażowaniem i szczerą ciekawością.